19 kwietnia 2014

But first let me take a SELFIE!


Myślę, że na ten temat można pisać wiele, ale spróbuję zmieścić wszystko w pigułce.

Czym jest #selfie? Myślę, że nie trzeba tego tłumaczyć, bo wszyscy wiemy, że jest to zwykłe zdjęcie z ręki tzw. samojebka, słitfocia. Moda na selfie nabrała rozpędu dopiero jakieś dwa lata temu. Wcześniej ten rodzaj zdjęć był wyśmiewany przez większość ludzi, traktowany jako coś dla dzieci. W sumie nie ma się czemu dziwić, to właśnie dzięki młodym osobom ten typ zdjęć wypłynął na szerokie wody. Po jakimś czasie na portalach społecznościowych typu facebook czy twitter zaczęło się pojawiać coraz więcej ujęć robionych sobie z ręki. Wszystko nabrało takiego rozpędu, że w tej chwili niektórzy celebryci nie wyobrażają sobie dnia bez zrobienia zdjęcia w lustrze czy zwykłej fotki z ręki. Ustawiamy się tak jak chcemy, wiemy pod jakim kątem zrobić sobie zdjęcie, wyszukujemy najlepsze oświetlenie, a następnie robimy selekcję. Nikt nie narzuca nam tego jak mamy zapozować, no i mamy prawo wybrać najkorzystniejsze według nas zdjęcie. W momencie kiedy selfie zawojowało światem pojawiła się nowa aplikacja na telefon – wszyscy wiemy o jakiej apce mowa? Myślę, że tak.  Instagram ruszył z kopyta, użytkowników przybywa z dnia na dzień. Myślę, że śmiało liderem SELFIE można okrzyknąć Dawida Wolińskiego (którego z tego miejsca serdecznie pozdrawiam, jest Pan niesamowity!). Jego zdjęcia w windzie są znane na całą Polskę i coraz więcej osób zaczyna kopiować jego pomysł na fotki. Przy okazji „samojebek” zaczęły pojawiać się hashtagi, dzięki którym na Instagramie możemy wyszukać zdjęcia, które mieszczą się w danej tematyce.

Nasze popularne selfie zostało również wykonane na gali wręczenia Oscarów!





Jakiś czas temu w sieci zaczęły pojawiać się wypowiedzi angielskich psychologów. Stwierdzili, że osoby, które co chwilę wrzucają fotki z ręki, zdjęcia swojego otoczenia, jedzenia itd., mogą mieć zaburzenia osobowości. Czyżby to zjawisko podchodziło pod szeroko pojętą patologię społeczną? Fakt faktem, niektóre osoby przesadzają ze zdjęciami wrzucanymi do sieci, ale żeby od razu podciągać to pod zaburzenia osobowości? Zdania są jak zwykle podzielone. Niektórzy nie widzą w tym żadnego problemu, zaś druga strona twierdzi, że czasami warto odłożyć telefon w kąt i zrobić sobie kilkudniowy odpoczynek. Swoją drogą... Ciekawe ile osób dałoby radę wytrzymać bez zrobienia sobie zdjęcia chociaż tydzień.

A kto z naszych polskich celebrytów może zostać okrzyknięty Królem/Królową „samojebek”?

Zostawiam Was z tym pytaniem i...
Żegnam się swoim selfie! : )
~ Mart


ENJOY!

10 komentarzy:

  1. Haha :) Uwielbiam tę piosenkę :D Fajny blog :) http://silverpoalnd.blogspot.com zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy! :)
      będziemy Cię odwiedzać!

      Usuń
  2. Temat faktycznie na czasie. Cóż, zdania tak jak piszesz są podzielone, mnie jednak niezmiennie owe samojebki śmieszą. Mam znajomych, u których można zaobserwować wręcz nałóg wyszukiwania miejsc, w których mogliby sobie taką samojebkę zrobić - lustro w łazience, w windzie, w sklepie, w szkole, w samochodzie, a nawet mikrofalówka, okulary, bombka - cokolwiek, w czym widać odbicie. Zwykle dochodzą do tego notorycznie pstrykane fotki jedzenia, nawet, jeśli to zwykła kanapka z serem, to można ładnie ją udekorować chusteczką, położyć na wdzięcznym talerzyku i wrzucić do Internetu. Myślę, że to trochę zrodziło się z kompleksów. Trzeba się pokazać. Obawiam się, że gdyby ktoś zapoczątkował robienie zdjęcia własnej kupie to i to mogłoby stać się z czasem trendem... Niech wszyscy widzą jak wyglądam, co jem i piję. Jeśli jednak tym osobom sprawia to frajdę, to niech cykają. W końcu wolny kraj :) Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego z okazji Świąt Wielkiej Nocy, a także zapraszam do siebie! :)
    www.takamojaparanoja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Selfie moim zdaniem nie jest złe :D
    emiuula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię tą piosenkę, obserwuję :3
    http://in-my-head-sm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. ach to selfie :) mi osobiście nie przeszkadza, robię w miarę często, ale nie wydaje mi się, żebym miała zaburzenia osobowości hihi ;) ach Ci amerykańscy naukowcy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdyby patrzeć na to z tej strony to większość świata miałaby zaburzenia osobowości xD
      pozdrawiamy i dziękujemy za odwiedziny :)

      Usuń