18 lipca 2014

Ten post nie zawiera rutyny :)

...czyli piątek z Original Source :)

Nasza notka z pewnością nie będzie wiała rutyną jak wieloletni związek pozbawiony jakichkolwiek rozrywek i szaleństw ;) Każdy z nas ma swoje ulubione małe przyjemności. W naszym przypadku jedną z nich są stanowczo kosmetyki do kąpieli filmy Original Source - i choć czasami mamy już ich potężne zapasy, tak czy siak kupujemy kolejne :)

 

Original Source z pewnością nie jest jakimś tam kolejnym żelem pod prysznic, którego buteleczkę skończymy i wyrzucimy do śmieci, zapominając o nim. Ta marka utkwi Wam na długo w pamięci, a i zmysł zapachu nie będzie chciał się z nią na długo rozstawać ;) Będziecie chcieli więcej i więcej, ale... chwileczkę, bo to wszystko zaczyna brzmieć jak tania wróżba z programu telewizyjnego.


Okey, na początku zaczęłyśmy niewinnie, ponieważ wchodząc do Rossmanna trafiłyśmy na półkę, na której wystawione zostały żele, o których mowa w naszej notce. Wzięłyśmy do ręki jedną z buteleczek, otworzyłyśmy i... odpłynęłyśmy. Zapach przeniósł nas do krainy pachnącej świeżo zerwanymi owocami i nie tylko. Wszystko nabrało kolorów i... z naszej krainy wyrwała nas ekspedientka, która koniecznie chciała nam w czymś pomóc. Wtedy to stwierdziłyśmy, że pora na zakup kilku żeli do domu, tam gdzie nikt nam nie będzie przeszkadzał :)

Naszym sercem zawładnął kokos... Niesamowity zapach, który pozwala się odprężyć i zapomnieć o wszystkim co nas otacza. Na kilka chwil przenosimy się do krainy marzeń gdzie wszystko jest prostsze, lepsze i... ładnie pachnie. Żel idealny na tropikalne upały, które ostatnio nawiedziły nasz piękny kraj. W tej chwili nie wyobrażamy sobie półki z kosmetykami, na której brakuje właśnie tego zapachu.

No dobrze, mamy żel, więc warto też było sięgnąć po jakiś płyn do kąpieli. Trafiło na zapach Orange&Liquorice. Trzeba przyznać, że wystarczy zaledwie kropla płynu Original Source, by nasza wanna wypełniła się słodko pachnącą pianą. Obiecujemy, że jeżeli zakupicie ten oto płyn do kąpieli to szybko z wanny nie wyjdziecie. Niesamowity zapach (czasami żałujemy, że żele i płyny do kąpieli z tej firmy nie są do spożycia... :( )!


Pisząc o Original Source, nie możemy nie wspomnieć o konkursie, który jakiś czas temu firma przygotowała na swoje trzecie urodziny. Trzeba było tylko "wstrzelić się" kliknięciem w odpowiedni metr na Mount Everest i odpowiedzieć dobrze na pytanie konkursowe. Poszczęściło się nam i obie wygrałyśmy zestawy, w skład których wchodził: worek na ramię, notes, bidon (geniaaaalny, z kompasem!) oraz żel pod prysznic o zapachu maliny i mleka waniliowego <3 Ten zapach także nieziemsko się nam spodobał - jest słodki i naprawdę pysznie pachnie!

A skąd Mount Everest w tym konkursie? Otóż firma z okazji swoich 3. urodzin zorganizowała wyprawę grupy alpinistów na ten właśnie szczyt. A warto dodać, że drużyna Original Source miała na swoim koncie już parę zdobytych kilkutysięczników! Więcej na temat tej akcji możecie przeczytać TUTAJ :)



Original Source nie daje o sobie zapomnieć na długo. Nawet Śpiąca Królewna śniła o nim dniami i nocami, dopóki nie uratował jej przystojny Książę! Ale o tym już musicie przekonać się sami, dlatego szczerze zachęcamy Was do zapoznania się z ofertą Original Source :)

~ Mart & Pisklu

21 komentarzy:

  1. Uwielbiam original source! Moj ulubiony zel do mycia to raspberry&vanilla <3 zapraszam na nowy post z nowym treningiem! Www.llealicious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Obserwuje ;)
    Follow back?
    Fashionlikealife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam je ; D

    baajerancko.blogspot.com Podoba się ? Obserwuj ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już dodałyśmy do obserwowanych :)

      Usuń
  4. Mną zawładnęła malina i wanilia :) nie mogę się jej oprzeć.
    mojejemu narzeczonemu bardzo podoba się cytryna i drzewo herbaciane :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam! :D Najbardziej chyba limonkę, chociaż teraz mam macadamia & mango. Niestety tylko żele pod prysznic. Ale chyba jutro znajdę jakiś boski płyn do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam zapach mięta i czekolada. Tak zgadzam się, chętnie bym je schrupała! :(
    Buziaki, Karolina

    http://www.thesisterzone.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie używałam niczego z tej firmy, ale chyba się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie próbowałam jeszcze żadnego z produktów z tej firmy, ale koniecznie muszę to nadrobić!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam je <3

    ps. a u mnie? TRENDY JESIEŃ/ZIMA 2014 !

    OdpowiedzUsuń
  10. jedne z najlepszych :)
    Poklikasz u mnie w linki Sheinside? Z góry dziękuję! ♥
    +Obserwujemy? ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poklikane i dodałyśmy do obserwowanych :)

      Usuń
  11. Uwielbiam te żele, chociaż ostatnio u mnie zeszły one na drugi plan- ich miejsce zajęły francuskie kosmetyki marki "Le Petit..." :))

    Pozdrawiam, stylstynka.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
  12. jedne z moich ulubionych żelów :)
    ps. mogłybyście u mnie poklikać w linki na blogu?

    http://photo-andyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Są super! <3
    Obserwuję i zapraszam do mnie. Będzie mi ogromnie miło jeśli ty zrobisz to samo :)
    http://baatmaaan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny post czekam na kolejny
    Udanych wakacji :*
    Obserwuje i liczę na to samo :)
    mikaela-nowak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham ten żel :) I faktycznie pachnie nieziemsko!

    Zapraszam :)
    http://julcia-blog-dont.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Też lubie kosmetyki tej firmy ;-) świetny post :-) także dodaje do obserwowanych i bede zaglądać częściej :-)

    Zapraszam na konkurs na moim blogu http://zakatek-moniki.blogspot.com/2014/07/konkurs.html
    Zapraszam także na konkurs na moim blogu ;-)

    OdpowiedzUsuń